30 kwietnia 2013

Essence 147 Miss Universe

Obserwując statystyki bloga widzę, że trafia tutaj coraz więcej czytelników z USA, więc postaram się jakoś pomóc tym nieszczęśnikom. Od dziś dołożę wszelkich starań, by każdy kolejny post ukazał się również w wersji anglojęzycznej. 
Czy Wy też zastanawiacie się czasem, jak to możliwe, że producent pokroju Essence ma w limitowanych czy topperowych kolekcjach lakiery całkiem przyzwoite, podczas gdy regularnej kolekcji wiele brakuje do ideału? Z poprzedniej edycji Color&Go mam tylko dwa lakiery, którym raczej nie mogę wiele zarzucić. Ale po liftingowa wersja tej serii odrzuca mnie skutecznie. Począwszy od dziwnego kształtu butelki, w której praktycznie każdy kolor wygląda inaczej niż na żywo, skończywszy na designie ogólnie. Z dala czuć, że produkt kierowany jest do imprezowych nastolatek, ale w sumie nie to jest treścią tej notki. 

Do you also wonder sometimes, how is it possible that a manufacturer like Essence has pretty decent polishes in its limited or top collections, while the regular collection is far from perfect? I've got only two polishes from the previous collection Color&Go and I really can't say that they're bad. But the version of these series after the lifting is repulsive to me. Starting with a wild shape of the bottle, in which practically every color looks differently than in real life, and ending with the overall design. You can sense from afar that its addressed to partying teenagers, but it's not what I want to write about here.

Essence Miss Universe butelka
Ostatnio przybyły mi dwa kolory z nowej kolekcji w tym tytułowa Miss Universe z numerem 147. Oczywiście w Naturze wygląda zupełnie inaczej, dlatego warto przed zakupem przyjrzeć się swatchom. Miss to pięknie skomponowany lakier. W transparentnej, ciepło-czarnej bazie znajdziemy całe mnóstwo niebieskich glassflecków przeplatanych zielonymi skrawkami. Prosty zabieg, a gwarantuje niesamowitą głębię. W butelce pod największym kątem padania światła lakier wygląda na duochrom wpadający w fiolet, ale płytka paznokcia jest zwyczajnie zbyt płaska, by dostrzec na niej podobne zjawisko. Na zdjęciu widzicie 3 średniej grubości warstwy (bez top coatu), które schły w normie, ale utwardziły się bardzo szybko :). W ramach oszczędności lakieru i przede wszystkim czasu proponuję aplikować Miss na czarny, kryjący lakier bazowy. Duży plus dostaje ode mnie za szeroki pędzelek. Brakuje mi jeszcze odwagi by jednym pociągnięciem pomalować cały paznokieć, ale jest tak sympatyczny i elastyczny, że udało mi się zmalować prawie równy łuk bez żadnych korekt.

 Recently I've had two additions to the collection, including Miss Universe #147. Of course it looks differently applied on a nail, so its a good idea to take a good look at the swatches before you buy. Miss is a beautifully composed polish. In a transparent, “warm” black base there's lots of blue and green glass fleck glitter. A simple application guarantees incredible depth. The polish in the bottle makes an impression of a duo chrome with a hint of mauve at a right angle, which is impossible to see on the flat nail surface. In the picture you can see three layers of moderate thickness, without top coating, which dried as expected but quickly. :) To save your time and the polish I advise you apply that Miss on a black, opaque base. The wide brush is a big plus for me. I still lack the courage to cover the whole nail with a single stroke but it's so nice and elastic that the coat it leaves is consistent and with no need for corrections.

zoom

Ostatnio krucho u mnie ze słońcem więc wybór padł właśnie na ten kolor. W cieniu radzi sobie wyśmienicie. Zapewnia błyszczący, lekko metaliczny look (trochę jak te naklejki typu minx)i generalnie wysycha do połysku. Jednak nie zostawia idealnie gładkiej powierzchni i to nie ze względu na pierdylion glass flecków, a na masę bąbli. Dzięki zawartości drobinek nie są one bardzo widoczne, ale zobaczcie, co dzieje się pod światło: 

In recent days sunlight is a rarity where I live, so I chose this color. It looks fantastically in a shade. It provides a brilliant and a bit metallic look (somewhat like Minx stickers) and in general it dries with a polished surface, but it's not completely flat, not because of the glitter, but because of the tiny bubbles, you can notice them only up close, against the light. I had never had a polish that gathered as much air beneath it while applying a thin coat! To be frank I don't like to write about the durability a polish because most colors I can wear for over a whole week. Today is my fifth day with Miss Universe and I can see it chip away at the edges and that appeared from nowhere. I can say it's a pretty bad result.


Nigdy nie zdarzyło mi się, by lakier położony cienko (widać gdzie prześwituje) - zapowietrzył się w takim stopniu! Poza tym nie lubię pisać o trwałości, gdyż wiele kolorów mogę nosić ponad tydzień. Dziś mija 5 dzień z Miss Universe i z każdego brzegu wyłaniają się kolejne odpryski, które praktycznie wzięły się znikąd. W moim przypadku to niestety  bardzo słaby wynik.

Lakiery Essence znajdziecie w drogerii Natura i Douglas w cenie 7,99zł za 8ml.
Pręgowanemu dziękuję, że przyjął postać moich "wszelkich starań" i pomógł w tłumaczeniu :)

83 komentarze:

  1. Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie, gdzie lakier znajduje się w buteleczce stwierdziłam od razu, że to kolor nie dla mnie :D Jednak na paznokciach prezentuje się bajecznie :D Też tak uważam, że lakiery z limitowanych edycji są o wiele lepsze od tych co można kupić na co dzień. Po tej wielkiej przemianie te lakiery na moich paznokciach w ogóle się nie sprawdzają, więc na pewno się nie skuszę. W ogóle mam wrażenie, że nie widziałam tego kolorku w szafie, albo nie zwróciłam na niego uwagi, bo tak jak pisałam w buteleczce w ogóle mi nie podpasował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to w ogóle mam tak, że przechodząc obok szaf Essence uwagę zwracam wyłącznie na topy i limitki, plus ostatnio na bazę jaką mi polecono. Czasem stoję przed tą nową, regularną serią i zupełnie nic w niej nie widzę. Sam z siebie nigdy nie zdecydowałbym się na chwycenie jakiegoś z tych lakierów w ciemno, oba jakie mam wyśledziłem wcześniej w sieci. Poza tym nie wiem na co patrzeć, na zakrętkę czy na butelkę? W poprzedniej serii zakrętka była mniejsza i automatycznie zwracałem uwagę na butelkę.

      Usuń
  2. mam go, ale nie pamiętam zupełnie czy miałam go już na paznokciach. efekt podoba mi się niesamowicie ,ale gorzej z formułą ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie jest źle. Jak widać na zdjęciach w naturalnym świetle- nie widać bąbelków. Może odpowiedni lakier bazowy da sobie z nimi rade i przedłuży trwałość.

      Usuń
  3. pJona! ;) widzę, że też Cię wzięło na coś 'niejednoznacznego' i połyskującego w świetle.
    Kolor bardzo mi się podoba i wykończenie też. O tym, co wyrabia essence ze swoimi produktami, już nawet nie będę pisać (bo dobrze wiemy).
    Napiszę tylko, że tęsknię za tamtymi starymi buteleczkami i kolorami, i jakością też... Fajnie te lakiery się przechowywało i w ogóle... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nie wiem co swachować, więc sięgam w takich wypadkach po nowości w swoim zbiorze :)
      Ze starej serii mam tylko 2 lakiery i oba upolowane na wyprzedaży. Akurat zacząłem interesować się tą firmą, gdy wyprzedawali swój asortyment czekając na nową serię. I do tamtych dwóch nie mam nic do zarzucenia, do dziś są w dobrej kondycji i gdy skończy mi się blue addicted będzie mi go bardzo brakować.

      Usuń
  4. Na paznokciach wygląda naprawdę ładnie, wszyscy zawsze wynajdują ciekawości w tych Essence a jak ja stanę przed szafą to nic do mnie kompletnie nie trafia!
    i tym sposobem nie mam jeszcze żadnego lakieru w "nowej" buteleczce :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo, stoję przed szafą Essence i nic mi się nie podoba, jedyne dwa lakiery z nowej serii już wcześniej wypatrzyłem w sieci i kupiłem z dużym kredytem zaufania, pamiętając internetowe swatche. Oba w sklepie wyglądały nieatrakcyjnie, a w dodatku były źle oświetlone. Na szczęście w świetle dziennym bliżej im do zdjęć w sieci :)

      Usuń
  5. A ja się muszę czepnąć bo przez tłumaczenie całego posta po angielsku przeczytałam ;P Moje zdanie na temat Miss Universe znasz doskonale i choćby mi tak bąblował to i tak go kocham ;D Szalejesz z prezentacją zdjęciową, widzę co bardzo Ci się chwali, oby tak dalej! (Sam widzisz jaką krzywdę sobie zrobiłeś ;D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no zobaczę jakie będą tego skutki w przyszłości. Czemu uważasz, że szaleję z prezentacją zdjęciową? Uznałem, że taki stuningowany lakier warto pokazać w całej buteleczce :). A może powinienem robić tak częściej?

      Usuń
    2. Zdecydowanie powinieneś robić tak częściej! Co raz przyjemniej czyta się Twoje posty co oczywiście nie znaczy, że kiedyś robiło się to nieprzyjemnie ;D

      Usuń
    3. A dziękuję, jeśli pogoda pozwoli to i w przyszłości będę w podobny sposób fotografować lakiery. Może zmienię tło na swoje trójkąty, a może na laminat karbonowy? czaad:D dzięki za pomysł.
      Ps, czemu nie ma Cię na gg?

      Usuń
    4. Mogę wlecieć jeśli masz ochotę ;) I tam zdradzisz mi jak wygląda karbonowy laminat ;D
      Ps, co służyło za tło w tym poście?

      Usuń
    5. Za tło w poście służył kawałek matowej, wylewanej folii do nadruków :)

      Usuń
    6. Po prostu wiedziałam, że to nie mogła być zwykła, biała kartka papieru, nie w Twoim przypadku ;D

      Usuń
    7. Haha, spokojnie, to tylko nieduży, kwadratowy odpad z jakiegoś zaliczenia na semestr. Ale materiał bardzo fajny, przez swoją strukturę tak miękko rozprasza światło, sprawia wrażenie delikatnego cienia przedmiotów jakie na nim stoją :) Kartka by się nie nadała i pogięła przy okazji

      Usuń
    8. Mogłabym chcieć taki spłachetek ;D

      Usuń
    9. Jak jeszcze trochę pozwlekam z obecną przesyłką, to nie wyślę Ci listu a wielką pakę. Póki co sam mam niewielki kawałek koło 30x30cm, ale jak będę coś drukował dla siebie to odkroję Ci biały odpad :)

      Usuń
  6. aż mi szkoda jak patrze na szafy essence... bo kolory mają bardzo fajne, szkoda że jakość jest całkowicie do D.
    Kiedyś naprawdę lubiłam lakiery tej marki- od nich zaczęłam swoją lakierową przygodę i w swojej kolekcji mam jeszcze z 8 starych buteleczek. Nowych lakierów mam chyba z 4 i wszystkie są fatalne. Nawet nowa buteleczka mi się nie podoba bo ciężko je przechowywać przez nowy kształt... ehh
    A co do limitek tej firmy- to ja mam chyba pecha bo i limitowane lakiery są bublami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez muszę przyznać, że mają wiele ciekawych kombinacji kolorystycznych, nawet w tej obecnej serii Colour&Go, wiele z nich jest dość oryginalnych. I podobnie jak Ty bardzo lubię tę poprzednią serię. Tanio, wygodnie i na prawdę dobrze, do dziś mam obie buteleczki i darzę je dużym sentymentem. Nie wiem jak mają się wydawane ostatnio toppery, z których mam tylko Cool Breeze, ale np. circus confetti mam już drugą butelkę i sprawdza się na prawdę dobrze. Jedynym minusem jest brak kuleczek do mieszania. Powinny być jakieś ustawowe kary za ich brak brokatowych lakierach.

      Usuń
  7. Przepięknie wygląda na pazurkach! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  8. On jest taaaaki piękny!! Uwielbiam go! I co ciekawe Tobie bąbluje, B. bąbluje, a mi nie! Ha! :D No i twierdzisz, że 5 dni to mało?! U mnie to są rekordy, bo 2 dni bez odprysków to świetny wynik! I ten pędzelek to mój faworyt! Uwielbiam go! 3 pociągnięcia, ewentualnie 2 na małym paznokciu i wszystko z głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę to nowa seria zapowietrza się wielu osobom. Całkiem niedawno Panna Marchewka sprowadziła mnie na ziemię ostrzegając przed zakupem kremowego, limonkowego L.O.L. -a (jeśli dobrze pamiętam) właśnie z tego powodu. Wczoraj u Nails Revolutions widziałem zapowietrzające się Iced Latte. Przykładów jest na pęczki, chociaż dziewczyny dzielnie sobie radzą z tymi lakierami, mimo tego, że wszelkie bąbelki na kremach wyglądają jak kratery wulkaniczne. Zazdrościć, że nie masz z tym problemów :) Nie wiem, może sam spróbuję layeringu miss universe na czarnej bazie i dorzucę jakiś top. Może to coś da, a może nie. Rzeczywiście duży plus za pędzelek ale trwałość jak u mnie wypada marnie.

      Usuń
    2. Mnie B. ostrzegła, więc baaardzo uważałam ;) może dlatego. No i jeśli chodzi o trwałość - jak mówię. Jak lakier jest 3 dni bez odprysków to jest sukces. Szczególnie, że normalnie mój jeden odprysk = odpada mi emalia z połowy paznokcia :D

      Usuń
    3. To co piszesz jest najlepszym dowodem na to, że ocenianie produktu takiego jak lakier pod względem trwałości nie może być miarodajne, zawsze będzie w jakimś stopniu subiektywne:)

      Usuń
  9. Piękny jest ten kolor. Nie wiem dlaczego nie widzę ich w Naturze nigdy. W sumie to wygląda tak. Oglądam szafę i lakiery, nie kupuję, bo nic nie ma fajnego, później wracam do domu, patrze na swatche/swatchmena i "łaaa.. to on taak wygląądaa..".
    A buteleczki nowe bardzo mi się podobają z prostego względu. Łatwo je odkręcić (+ ten pędzelek). Ostatnio musiałam tatę prosić żeby pootwierał mi Golden Rose serii proteinowej, a słaba też nie jestem :P

    Świetnie, że dodałeś tłumaczenie. Ja jestem za leniwa i chyba mniej światowa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie tak samo. Stoję przed szafą, patrzę i nie widzę nic godnego uwagi. Dopiero w domu przyglądam się zdjęciom. W ten sposób trafiły do mnie właśnie nowe Essence. Ja to zrzucam na kiepskie, nienaturalne oświetlenie no i na butelkę. Jak lakier zaschnie na gwincie i się zapiecze, to nie ma mocnych. Kiedyś eJustyn podpowiedziała mi jak poradzić sobie z dosłownie zassanym Color Club- metoda sprawdzona i działa. Na zakrętkę nawijasz parę razy gumkę recepturkę, okręcasz i powinno puścić. Do dziś bawi mnie widok pokaleczonej zębami i kombinerkami zakrętki :D

      Usuń
    2. No i też jestem za leniwy i niekumaty by robić tłumaczenie :)

      Usuń
    3. Sposób z gumką to ja znam tyle, że jak na złość nie mogłam żadnej znaleźć, przez koszule też się da odkręcić, a zębów (tu się przyznaje bez bicia) używam do tej pory, do wszystkiego :))

      Usuń
    4. Fajnie jest do czasu, aż sobie takiego zęba nie ukruszysz.
      Nie wiem jak u Ciebie z jednorazowymi, lateksowymi rękawiczkami, ale te dają sobie radę z odkręceniem i zakręceniem wszystkiego, także szczerze polecam.

      Usuń
    5. Patrzcie go jak się na prawo i lewo moim sposobem chwali ;D Ale pamiętam jak męczyłeś się z CC i jakie musiało być wielkie zdziwienie na Twojej twarzy jak zadziałało xD

      Usuń
    6. Sposób działa, więc chyba warto się nim chwalić? No i tak, byłem w ciężkim szoku jak się udało

      Usuń
    7. A dziel się ile chcesz ;) Trzeba sobie pomagać ;)

      Usuń
    8. Dzięki za udzielenie pozwolenia :)

      Usuń
  10. Bardzo mi się podoba ten kolorek :) Ma to coś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest zdecydowanie oryginalnym kolorem, dzięki :)

      Usuń
  11. moja mama za nim szaleje- ja go baaardzo nie lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak prawda to, że mamy wiedzą co dobre ;)
      Oczywiście żartuję i nie chcę ingerować w czyjekolwiek gusta :)

      Usuń
  12. Nice nail polish! I like your nails <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor piękny :) Ale aż 3 warstwy?? ;/ Jakoś nigdy nie miałam lakierów z tej serii, chociaż przeglądałam je często, chyba jakoś mnie nie porwały za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, 3 warstwy, i czasem mam wrażenie, że dla wyrównania przydałaby się również czwarta.

      Usuń
    2. Masakra;/ nieraz ja tylu warstw nie daje jak robię zdobienie a tu jeden lakier....

      Usuń
    3. Niestety. Ale jak znajdziesz kryjącą czerń to można ograniczyć się do dwóch warstw razem :) Muszę przeprowadzić próbę jak Miss Universe wygląda na czerni, powinno wypaść podobnie jak solo.

      Usuń
    4. To czekam na efekt takiego zestwaienia :)

      Usuń
    5. Troszke może to potrwać, gdyż na paznokciach mam już coś innego, pragnę maksymalnie wykorzystać długi weekend :)

      Usuń
  14. Mam takie same odczucia co do Essence. Nie jestem w stanie tego pojąć jak to jest możliwe, aby mając takie świetne limitki i topery spieprzyć regularna kolekcję. Takiego 'bąbelkowania' nigdy jeszcze nie miałam jak w tej nowej wersji Color&Go. Jedynie buteleczki, a konkretnie tek 'klik' w nakrętce mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, że nie jestem osamotniony w swoich odczuciach. Chociaż nie próbowałem ich najnowszych topperów, z których posiadam Cool Breeze, jeśli i tem mnie zawiedzie to chyba definitywnie pożegnamy się z tą marką.

      Usuń
  15. kolor lakiery jest fantastyczne, ale jakość Essence kiepska - szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, trochę za dużo sobie życzą za takie niespodzianki, może mój drugi lakier z nowej serii wypadnie lepiej.

      Usuń
  16. Kolor jest cudowny, trwałość.. no coż nie pierwszy raz słyszę, że trochę bublowate te lakiery. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jakośc ich lakierów, a przynajmniej tych z regularnej serii powoli spada.

      Usuń
  17. Oj cudownie prezentuje się ten kolor na paznokciach :) Pogoda rzeczywiście nie rozpieszcza dlatego ja przeniosłam słonce na pazurki i poszłam w pomarańcze i róże :)
    Ostatnio dowiedizałam sie o tym lakierze od essence i na pewno musze go zdobyć :) albo chociażby inny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak wypadają inne lakiery z tej serii, ale gdyby sięgnąć po dobą bazę i top to zapewne można i przedłużyć ich żywotność i zapobiec zapowietrzaniu, które w przypadku kremowych kolorów może zrujnować całe mani :(

      Usuń
  18. ładniutki :) chcociaż osobiście tak "na teraz" wolę żywsze kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaliczam go jak najbardziej do tych żywych, przecież w nim tyle się dzieje, a w cieniu rozbłyskuje glassfleckami :)

      Usuń
  19. Wow jaka zmiana w wyglądzie dzięki nowemu logo, świetny zabieg :)- możemy stworzyć z Tamit24 kleksową bandę bo i u nas taki motyw występuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagłówek to czysty przypadek, w ramach pomocy z szablonem bloga Alicja z NailsRevolutions zaproponowała mi pomoc w ogarnięciu CSS, w efekcie przez moment blog zabłysnął niczym różowy neon! Dorobiłem szybko pasujący nagłówek, a że lubię takie chlapnięcia wybór był prosty. Miał wisieć chwilę, ale chyba jednak zostanie na dłużej. Cieszę się, że motyw się spodobał :)

      Usuń
  20. Jeest piękny! niebieskie lakiery są moimi ulubionymi;)
    A co do swędzenia głowy to polecam zrobić żel lniany i nałożyć go na skórę głowy jak maseczkę. Bardzo uspokaja i nawilża skalp.(jeśli nie znasz przepisu jak się go robi to ci napisze od razu:p łyżka siemienia lnianego i 3/4 szklanki wody gotujesz razem mieszając ok 10 minut aż zacznie gęstnieć. Odcedzasz od razu ziarekna i ten "glutek" nakłądasz na głowę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem wielkim fanem niebieskich lakierów :)
      Jak czytam o wynalazkach na włosy, to dostaję gęsiej skórki, zwłaszcza po przedostatni poście Skleping Mode On o laminowaniu włosów. Ile czasu maseczkę z siemienia lnianego powinienem trzymać na głowie?

      Usuń
    2. Od 15 minut(minimum) do nawet godziny:D Ale mysle zebyś na pocz.ątku chociaz 15 minut potrzymał:) siemie jest naturalne i znane z dobroczynnych działań na włosy, skórę paznokcie od pokoleń;)

      Usuń
    3. Dziękuję za wskazówki :) Spróbuję w przyszłym tygodniu i zobaczę, jak metoda sprawdzi się w moim przypadku.

      Usuń
  21. Jest piękny, uwielbiam takie kolory :) Cudownie się mieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie jest oryginalnym lakierem. Kolorystycznie polecam, ale muszę ostrzec przed zapowietrzaniem :)

      Usuń
  22. Ja mam dokładnie tak samo! Patrzę tylko na toppery/limitki. Jak już spojrzę na zwykłe lakiery to nigdy nie znajdę nic dla siebie. A ten... hm. Kolor ładny, ale te bąble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, należy mieć nadzieję, że może z kolejną odsłoną regularnej serii Essence pokusi się o podniesienie standardów jakości.

      Usuń
  23. Kiedyś bardzo zraziłem się do lakierów Essence, wyjątkiem jest kolekcja Nude. Nawet nie wiem jak sprawują się te nowe 'designerskie' lakiery! Muszę wypróbować jakiś z czystej ciekawości.
    Kolorek prezentuje się u Ciebie przepięknie. Cudownie błyszczy! Tak jak pisałem kiedyś - z postu na post jestem coraz bardziej oczarowany - Twoje paznokcie wyglądają znakomicie. Łuk idealnie namalowany!
    I jak światowo się tu zrobiło! Ja długo nie pociągnąłem z tłumaczeniami, jestem zbyt leniwy, ale Tobie życzę wytrwałości : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dysponując wcześniej lakierami ze starej serii Colour&Go nie wiedziałem, co ludzie mogą od nich chcieć- świetne, tanie lakiery, żaden nie stwarzał mi problemu. Sądziłem, że z nową serią będzie podobnie, w kocu to tylko odświeżona edycja! Wiele takich samych nazw i kolorów, tylko w większych i beznadziejnych butelkach. No i błąd. Niewiele kolorów jest zupełnie bezproblemowych, dużo się zapowietrza, najbardziej widoczne jest to na kremach. Trwałość raczej średnia, trzeba by wspomagać się topem.
      Ciesze się Twoją opinią, mam nadzieję, że to najlepszy dowód na to, że się staram. Może idzie mi to powoli, ale pracuję nad dłońmi, paznokciami, techniką malowania etc. Co do światowości to nie ukrywam, że czeka mnie jeszcze długa droga by samodzielnie przetłumaczyć post od początku do końca, ale mam przyjacielskiego Tygrysa, który zaoferował swoją pomoc w tej materii. Chociaż nie wiem czy to dobra decyzja, bo czytelnicy z USA wpadają tu masowo, ale chyba przez przypadek :P

      Usuń
  24. Kolor jest piękny,ma coś w sobie że chce go mieć jednak boje się iść do Natury bo wykupie połowę lakierów bądź co bądź bardzo nie lubię ich nowych składów.Wole stare i dobre mimo że nie które schły wieki ale żaden mi nie pozostawił bombelków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem bywa i tak, jak firmy biorą się za ulepszanie czegoś, co generalnie było dobre. Niestety tu się nie udało. Radzę do szaf Essence podchodzić z głową ;)

      Usuń
    2. staram się z nowej serii tych buteleczek mam tylko 1 a ze starych serii mam 15.

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Ale jakoś pozostawia trochę do życzenia...

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. Również mi się podoba. Nawet bardzo :)

      Usuń
  27. Telecommuting positions can change according to the sector you are employed for.

    Perfect team home on a firm entertainment day.

    Here is my web site ... tanie wczasy

    OdpowiedzUsuń
  28. Doesn't Title IX simply prohibit discrimination based on enjoy? Tank must be wiped clean regularly to take care of its functioning and to prevent caused by any other harm.

    Here is my site; zespół muzyczny Bydgoszcz

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...