18 września 2014

KIKO Sugar Mat 636 Mint

Bäng Bäng. Jestem!
I to wraz z jednym spośród moich najlepszych lakierów! Piaskowy KIKO o miętowym odcieniu z serii Sugar Matt to dawna wygrana w rozdaniu u Glitter In My Head. "Sugar" w nazwie  jest niesamowicie trafny, gdyż bezbarwne drobinki odpowiedzialne za piaskową teksturę lakieru przypominają kryształki cukru zatopione w półmatowym kremie.
Serię piaskowych lakierów KIKO charakteryzuje szorstka w dotyku, ciemnoszara zakrętka sygnalizująca teksturę/wykończenie. Wygląda trochę na oszronioną. Butelka ma prostokątny kształt, prawie kwadratowy przekrój i mieści w sobie 11 ml produktu. Pędzelek natomiast jest płaski, gęsty i miękki, bardzo miły w używaniu, a ponadto pozwala z łatwością rozprowadzić lakier, łatwo manewrując przy skórkach.  
Konsystencja jest podobna jak w większości piasków- bardzo lekka, minimalnie lejąca. Gładko aplikuje się po płytce paznokcia i nie zalewa skórek. Na zdjęciach mam dwie cienkie warstwy, ale lakier jest na tyle kryjący, że jedna- grubsza z pewnością wystarczy. Można kłaść ją bez obawy o zapowietrzanie się lakieru czy dramatycznie wydłużony czas schnięcia. Osobiście wolę nakładać dwie cieńsze warstwy nie tyle, co dla wyrównania koloru, ale dla równomiernego rozmieszczenia piaskowych drobin, które niekiedy lubią zostawiać mniej lub bardziej "łyse" miejsca na płytce. Lakier schnie całkiem szybko, ujawniając nam szorstkie drobinki.
Kolor odpowiada (chyba?) wciąż jeszcze aktualnym "miętom", ale osobiście jestem zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu, w tym przypadku- np. kolorem lodów o smaku miętowym. Jest dobrze wyważony pomiędzy zielenią a błękitem,  jednak w cieniu balansuje pomiędzy nieco bardziej niebieskimi tonami. Bardzo podoba mi się neonowe zacięcie, przez co w mocnym słońcu lakier widać z daleka. 
KIKO Mint jest najtrwalszym piaskiem jaki posiadam. Pod tym względem wypada nawet lepiej od P2. Wiadomo, trwałość jest rzeczą bardzo indywidualną, a wszystkie piaski mają tendencję do odpryskiwania czy wycierania, ale mi takie ubytki pojawiły się po 5 dniach. Jedynym minusem jest wycieranie się lakieru na samym brzegu końcówki paznokcia. Gdyby bardzo Wam to przeszkadzało, zawsze można pociągnąć lakierem powstały ubytek. Uwielbiam tą cechę piasków, praktycznie nie widać poprawek czy prób maskowania odprysków ;)

Lakiery KIKO kupicie w internecie. Za 11 ml zapłacimy od 15 do 30 zł.


W słońcu:

W cieniu:

Zoom:

34 komentarze:

  1. Cudny ^^ Miętowy, piaskowy... idealny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. A właśnie miałam do Ciebie maila pisać bo zastanawiałam się co u Ciebie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złego diabli nie biorą :P

      Usuń
    2. Wiesz ja Cię po prostu przyciągnęłam tu myślami :D

      Usuń
  3. ale piękny! uwielbiam piaski a jak jeszcze jest miętowy to już w ogóle! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z perspektywy czasu dostrzegam, że piaski to całkiem trafna pozycja na lakierowym rynku, która dała sobie radę w walce z pękającymi i innymi cudakami

      Usuń
  4. Hmm, zgodzę się z poprzednimi komentarzami - lakier jest świetny! prezentuje się bardzo ładnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie wiem co poszło nie tak, ale dwa pierwsze zdjęcia z butelką i pędzelkiem są zdecydowanie zbyt zielone i widzę to dopiero teraz. Na kolejnych zdjęciach kolor wyszedł identyczny z lakierem, ale na pierwszych chyba walnął mi się balans bieli.

      Usuń
  5. Yay, Swatchman wraca! Z jakim pięknym lakierem! Świetnie wymalowane, jakość bez zarzutu, a skórki (ich brak?) zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że nie po drodze mi do bloga nie oznacza, że w okruszkach wolnych chwil nie próbuję się doskonalić :) Pracuję nad swoimi paznokciami przy każdej możliwej okazji. Dziękuję za miłe słowo i doping!

      Usuń
  6. Ooooo jaaaaa piieeerdzzziuuuu!! Kogo ja tu widzę? :D Wieki Ciebie nie było! Jak można tak bez słowa nas zostawić i to na tak długo?? No jak się pytam? :D
    A lakier?? Cudowny! <3 Nie mam żadnego (jeszcze :P) piasku z Kiko, ale z tego co widzę szybko będzie trzeba to zmienić :D

    Pisz częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, moja wina. Ale tak wyszło. Blogowanie jest dla mnie sprawdzianem, który czasami oblewam :) Nie jest moją mocną stroną.
      Poza tym też miło Cię widzieć :) Akurat ten piasek (nie mam porównania z innymi z kolekcji) mogę śmiało polecić. Btw, rewelacyjny kolor lakieru na Twoim awatarze, uwielbiam takie wersje zieleni :)
      Z pisaniem- postaram się częściej, mam trochę starych zdjęć, ale na większości moje paluchy wyglądają dramatycznie. Zobaczę,czy będzie mi się czas zgadzać na zrobienie nowych.

      Usuń
    2. Mam nadzieje, że znajdziesz troszkę więcej czasu na bloga :) Jednak rozumiem, że czasami tak właśnie bywa, że nie da sie wszystkiego pogodzić niestety.
      Na innych blogach czytałam praktycznie same pozytywne opinie na temat piasków Kiko, więc chyba musi tak być :D Ja posiadam "normalne" lakiery z tej firmy i też jestem zadowolona :)
      A modelka z avatara (Flip Flop) jest boska :) Nieźle daje po oczach :D

      Usuń
    3. Haha, zawsze w takiej sytuacji odpisuję, że "mam nadzieję i się postaram", ale nigdy nie wychodzi, więc lepiej nic nie obiecywać. Z wygranego rozdania u Glitter wpadło mi kilka innych laksów, w tym KIKO w wersji lustrzanej, ale skubaniec, słabo mi się trzyma po jednej warstwie, zaś z drugiej strony jest tak fenomenalnie kryjący, że szkoda kłaść dwie warstwy.
      Twoją wersję zieleni dopisuję do chciejlisty. Dla mnie będzie sam raz na zimę :D

      Usuń
  7. ha! look who's here! :D przepadł jak kamień w wodę, a teraz pokazuje swoje odpicowane pazury, jestem zazdrosna! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrość? A gdzie troska? Nikt się o mnie nie martwi :P

      Usuń
  8. Też go mam i uwielbiam- ale tu zamiast rozpływać się nad lakierem zacznę rozprawiać o tym jakie masz śliczne paznokcie! W ogóle jaka przemiana! Pamiętam te twoje króciuchne pazurki z obgryzionymi skórkami, a tu?! Piękne, długie! Aż mam wrażenie że nie twoje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa spod klawiatury osoby tak doświadczonej jak Ty są jak miód na moje serducho. Muszę Wam wszystkim podziękować, bo tylko dzięki studiowaniu Waszych blogów i stosowaniu się do wskazówek jestem w tym miejscu. Inaczej dalej byłby tu zdjęcia króciaków z obgryzionymi skórkami (które swoją drogą wywołują u mnie ciarki, gdy wertuję czasem bloga). I z dumą napisze, że paznokcie moje, na palcu środkowym mam bliznę w formie cienkiej linii, zaraz za skórkami, także łatwo poznać :P

      Usuń
  9. Fajowo, że wróciłaś ! :)
    Piękny odcień, piękna tekstura, czego chcieć więcej ? ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. jesteeeeeś! :-D
    a to jeden z moich najukochańszych piasków i cieszę się, że przypadł Ci do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jestem :)
      Jak mogłaś oddać tak rewelacyjny piasek, to ja nie wiem. W dodatku przez Ciebie naszła mnie ochota na dokupienie identycznej wersji w kremie z połyskiem. I wszystkie laksy od Ciebie przypadły mi do gustu :D

      Usuń
  11. Fajnie że wróciłeś! :) Bardzo chciałam mieć ten lakier Kiko, jednka jak stało się to możliwe to już nie było go w sklepach... D: A kolor jest piękny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Mam nadzieję, że to nie tymczasowy powrót.
      Patrzałaś za lakierem na allegro?

      Usuń
  12. o jest niesamowity <3 przesliczny, muszee w koncu jakas piaskowa miete dorwac!
    super ze wrociles! ;) czekam na nowe pazurki swatche zdobienia itd ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten odcień nawet mnie do siebie przekonał :)
      Mam w zapasie trochę swatchów, ale ze zdobieniami kiepsko. Może coś, gdzieś, kiedyś :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...