11 lipca 2013

Sensique, 170 Royal Blue

Royal blue pochodzi z najnowszej kolekcji Sensique na lato 2013. Poza numerem 170 znajdziemy jeszcze 4 inne lakiery, ale 170 zachwycił mnie najbardziej. Poza kolorem zachęciło mnie to co niedawno przeczytałem u Spooky- wykończenie typu jelly. Jest to mój pierwszy lakier z Sensique i pierwszy kontakt z prawdziwym żelkiem- wrażenia niesamowite!

Opis producenta:
"Lakier do paznokci
(bez toluenu i formaldehydu)
Nowoczesna formuła z tefpoly przedłuża trwałość lakieru, pogłębia intensywność koloru i zapewnia efekt szklanego połysku. Na odtłuszczone paznokcie nałożyć dwie warstwy lakieru (...)."

I jak miło mi napisać Wam, że to wszystko prawda:). Royal Blue to niezwykle intensywny, wręcz elektryzujący ciemny niebieski -bardzo nietuzinkowy kolor. Nie zawiera żadnych brokatowych dodatków. Pomimo, że butelce wygląda jak zwykły krem to faktycznie jest apetycznym żelkiem. Oznacza to, że lakier chociaż dobrze napigmentowany jest transparentny i mogą prześwitywać przez niego białe końcówki paznokci. Kryje całkiem przyzwoicie już przy jednej warstwie, jednak dopiero przy drugiej można cieszyć się intensywnością koloru oraz rewelacyjnie szklistym połyskiem. Wysycha szybko, nie zapowietrza się, więc dwie warstwy nie stanowią problemu i są zupełnie wystarczające.
Pędzelek jest klasyczny o przeciętnej szerokości, jednak ma miękki włos i operuje się nim bardzo przyjemnie. Dobrze leży w dłoni, chociaż tworzywo z którego wykonano zakrętkę w ogóle mnie nie zachęca. Ciekawostka- pędzelek jest biały i pół przezroczysty. Sprawia złudne wrażenie nieustannie nasączonego niebieskim żelkiem, trzeba się do tego przyzwyczaić.
Konsystencja jest dość rzadka i lekka co w połączeniu z wygodnym pędzelkiem gwarantuje udaną współpracę. Wystarczy zachować uwagę podczas manewrowania przy skórkach, ale skoro mi nie sprawiło problemu to Wam tym bardziej nie powinno :). Lakier nie zapowietrza się ani nie odbarwia płytki paznokcia, trzyma się bardzo dobrze, a 4 dnia pojawiły się starte końcówki- gdyby nieco skrócić paznokcie to pewnie byłyby mniej widoczne.

Przyznaję bez bicia, że lakiery Sensique były przeze mnie niedoceniane, neutralny kształt butelki, przytłaczający napis z nazwą serii i ta zakrętka skutecznie nie przyciągały mojej uwagi. Po tak miłych wrażeniach z Royal Blue z pewnością sięgnę po inne kolory, a nowy 170 mogę Wam szczerze polecić.

Firma Sensique NIE TESTUJE swoich produktów na zwierzętach!
Za 8ml zapłacimy 5,99zł. Lakier dostępny w drogerii Natura.


Royal blue comes from the latest Sensique's collection for summer 2013. Apart from #170 you can find four different polishes in that collection, but 170 impressed me the most. In addition to its color, what Spooky wrote recently about the jelly finish encouraged me to give it a try. This is my first polish by Sensique and the first contact with the real jelly beans finish-it feels amazing!

Manufacturer's description:
Nail polish, (no toluene and formaldehyde), The contemporary tefpoly formula extends the life of the polish, increases intensity of its color and of a glassy gloss effect. Apply two coats on degreased nails (...).

And I am pleased to write that that's all true :). Royal Blue is a very intense, almost electrifyingly dark blue-very extraordinary color. It contains no glitter additives. Although the bottle looks like a normal cream, it is actually an appetizing jelly bean. This means that although the polish is pigmented very well, it is transparent, and the white tip of the nail may show through. It covers quite well, even with a single layer, but only the second one can provide the intensity of color and its sensational glassy sheen. It dries quickly, with no aeration, so applying two layers is a piece of cake and they are quite sufficient.
#170's brush is a classic one with an average width but its hair is soft and it behaves very nicely. Comfortable in the hand, although the substance the cap is made of generaly does not encourage me. Fun fact-the brush is white and half transparent. It gives a false impression of being constantly saturated with blue jelly beans, you need to get accustomed to it.
170's consistency is pretty thin and light, combined with a convenient brush, it ensures a successful cooperation. Just be carefull upon maneuvering the skins, but since it did not cause me any problems, it's less likely you should experience any. :) It's durable, it doesn't form air bubbles, although on the fourth day I had some worn tips, maybe they wouldn't appear if my nails were shorter.
I admit without coercion I underestimated Sensique nail polishes. A neutral shape of the bottle, an overwhelming inscription with the name of the series and this cap-effectively did not attract my attention. After such nice impressions of the Royal Blue it's sure I'll reach for other colors, and the new #170 I can honestly recommend.

Sensique does NOT test their products on animals.
8ml cost 5.99 zł. The nail polish is available in Nature stores in Poland.










W słońcu:






 W cieniu:





Ze spraw poza blogowych- pewnie będzie mnie tu trochę więcej, a to za sprawą tej oto książeczki:



Która zapewniła mi 6 z wyróżnieniem, yay!
A że radość (i skromność!) bezkresna ze mnie przemawia, pragnę podzielić się z Wami kawałkiem, który doskonale oddaje mój stan zadowolenia (tak, dokładnie ten sam kawałek będziecie mogli usłyszeć z mojego Plymouth'a)

Zapraszam również do polubienia mojego FB oraz obserwowania mnie przez Bloglovin!

41 komentarzy:

  1. Licka już Ci gratulowałam ;))
    A kolor ma hipnotyzujący kolor. le wykończenie nie dla mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego, że chociaż kolor się podoba:D

      Usuń
  2. nie przepadam za jelly ale kolor ciekawy :)
    gratki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję!!!!!!!!!!!! Widać, że powróciłeś z czego bardzo się cieszę :D Ale przejdźmy do głównego bohatera :) Kolor jest cuuuudooowny!!! uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam :) Ja dzięki lakierom z tej firmy, które dostałam w Boxie zmieniłam o nich zdanie. Kiedyś miałam niemiłe doświadczenia z ich produktami, więc nie sięgałam po nie. Zresztą te ich buteleczki kojarzą mi się z niezłą tandetą - takimi bazarkowymi lakierami :) Jestem mile zaskoczona jakością, dlatego wiem, że sięgnę po więcej, tym bardziej, że cena jest niska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no jestem, ale post poleciał szybciej niż powinien- jeszcze czekam na tłumaczenie:P
      Czytałem niedawno (dziś?) u Ciebie o wcześniejszych doświadczeniach z tymi lakierami, moje pierwsze spotkanie na szczęście mogę zaliczyć do w pełni udanych. Jeśli znajdę w ofercie coś co zwróci moją uwagę to bez wątpienia sięgnę za kolejny kolor.
      Co do ogólnego looku produktu to powiem jedno- lemax (totalnie bazarowa, tania marka) zmienił jakiś czas temu wygląd swoich lakierów- wygląda duuużo lepiej niż 2 krotnie droższy (i lepszy) lakier Sensique

      Usuń
  4. nie lubię zelkowych- nie lubię...no nie lubię i juz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałem, że żelkowe wykończenia mogą wzbudzać tak skrajne emocje. Mi trudno się wypowiedzieć o tym czy lubię czy nie tylko w oparciu o jeden lakier, ale efekt jest na pewno oryginalny

      Usuń
  5. ale ten lakier błyszczy, no i kolor ma przepiękny.
    gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie mocny żelek, a próbowałaś położyć go na biały lakier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wpadłem na to, bo nie przeszkadzała mi jego "przejrzystość" ale jak znajdę chwilę to spróbuję z bielą.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba:) mogę go polecić

      Usuń
  8. Po pierwsze; najszczersze gratulacje z okazji obrony pracy licencjackiej - wiem co to znaczy... :)Ale nie taki diabeł straszny jak go malują :D - ja również broniłam ale tytułu mgr. Pewnie jakaś imprezka się szykuje co?? :)
    Jeśli chodzi o lakier, kolor piękny, intensywny ale niekoniecznie stworzony dla mnie... nie widzę go na swoich paznokciach.
    Kurka, już po 12, idę spać, bo jutro znowu będę musiała walnąć sporą ilość korektora :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję, obrona to zdecydowanie ciekawe doświadczenie i jak dla mnie- bardzo pozytywne:) Tobie natomiast gratuluję obrony mgr, to jeszcze przede mną (a jak się uda to i dr!), ale brak mi czasu na imprezę, jak odpracuję to pomyślę:)
      Niestety sam mam wiele lakierów, które zachwyciły mnie kolorem, na kimś wyglądają świetnie ale osobiście czuję się w nich dziwnie i mam wrażenie, że nie do końca mi pasują.
      :D

      Usuń
  9. Jeszcze raz gratulacje, pilny Studencie! : ))
    Gdzie się podziało tłumaczenie? Za dużo piwa, za dużo!
    Lakier jest... hmm niebieski ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za doping:)
      Tłumaczenie na miejscu, nie mogłem się powstrzymać przed dodaniem tego posta- przepadłem na punkcie tego lakieru.
      No, niebieski... ale w przerwie między obowiązkowymi swatchami zrobię coś specjalnie dla Ciebie:)

      Usuń
  10. świetny blog,z przyjemnością się czyta i na pewno zostanę na dłużej oraz zapraszam do mnie luuvmy.blogspot.com obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuję blogi, które odpowiadają tematykom mojemu i moim zainteresowaniom, więc nie tym razem.
      Nie mniej dziękuję.

      Usuń
  11. Bardzo fajnie się ten lakier prezentuje.. dopiero po paru opiniach blogowych zaczęłam znowu sięgać po te lakiery ( powoli, mam jeden dopiero:D) moje doświadczenia z tą firmą wspominam źle...
    Gratulacje zdolniacho:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie inne blogi to nawet nie wiedziałbym, że to żelek.
      Blogi dźwignią handlu!
      Dzięki:)

      Usuń
  12. Gratuluję :) Bardzo ładny kolor lakieru, no i jaki połysk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Lakier szczerze polecam, chociaż taki połysk lubi podkreślać niedoskonałości paznokcia.

      Usuń
  13. Zacznę od końca ^^
    GRATULACJE! Choć mnie wcale nie dziwi Twój wynik- Twoje teksty czyta się tak przyjemnie, umiesz wyrazić co tylko chcesz za pomocą słów!!! :)

    A lakier jest fajny, ja lubię żelki, ale u kogoś... Chociaż teraz mam ochotę wypróbować jakiś u siebie. A Sensique lubię i szanuję- moja mania lakierowa zaczęła się od czekoladowego Sensique (jeszcze w tych starych buteleczkach), mam sentyment do tej marki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie Tamit! :)
      Chociaż nad opisami znów muszę popracować, bo rozmijam się z rzeczywistością:P

      To moje pierwsze spotkanie z sensique i jestem miło zaskoczony, czekam aż znajdę w ich ofercie coś kuszącego, na pewno kupię:)

      Usuń
  14. Mialam ten lakier ale okropnie u mnie się sprawował. Kilka warstw i po paru godzinach odpryskał..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pisanie o trwałości lakierów jest mało miarodajne :( Każdy ma inne paznokcie, inny ich stan i kondycję, a kolorówkę typu lakier trudno oceniać obiektywnie.

      Usuń
  15. Bardzo ładny, nasycony granat :)

    OdpowiedzUsuń
  16. patrzyłam na niego kilka razy w Naturze, ale w końcu nie kupiłam ;)
    śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak warto?
      Zależy co sądzisz o żelkowych lakierach.
      Jak widać, mnie przekonał:)

      Usuń
  17. Wniosek z tego taki nie oceniaj lakieru po butelce :D. Kolor mi się podoba, w końcu kocham niebieskości. I gratuluję obrony :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo słuszna uwaga !
      I dziękuję:)

      Usuń
  18. Piękny, głęboki kolorek:)
    Gratulacje obrony!!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...