10 lutego 2014

Golden Rose, Rich Color 111

# 111 pochodzi z jesiennej serii Rich Color od Golden Rose. Przypadł mi do gustu zanim pojawiły się pierwsze swatche i nie zawiódł mnie również na żywo. 
To krem o zabawnym kolorze, ale co zabawnego może być w złamanej szarością, jasnej zieleni? To, że jedynym moim skojarzeniem jest groszek :D. W ogóle to wesoły odcień mimo, że wylądował w jesiennej kolekcji gdzie z założenia powinien być smętny i przygnębiający.
Jak w całej serii RC i tutaj mamy do czynienia z dobrze napigmentowaną emalią, która właściwie już przy jednej grubszej warstwie daje świetne rezultaty. U mnie w większości są dwie cienkie i jedna grubsza- na palcu serdecznym, bez bazy i top coatu. Lakier schnie w normalnym czasie (mam wrażenie, że nie tak szybko jak 36) na wysoki połysk. Jeśli na niecałkowicie wyschniętą warstwę nałożymy kolejną, to mamy realne szanse na zapowietrzenie się lakieru. 
Konsystencja jest przyzwoita- lekko lejąca ale nie przesadnie rzadka. W ogóle muszę zaznaczyć, że mimo wady pędzelka aplikacja lakieru była świetna. Jakby rozprowadzać po płytce lekki krem, który ładnie rozleje się w gładką taflę nie zalewając przy tym skórek :).
Zmywanie jak w przypadku kremów jest czystą poezją. Co prawda trwałość i farbowanie płytki jest kwestią indywidualną ale u mnie lakier wytrzymał 5 dni bez uszczerbku i nawet nie spróbował odbarwić paznokci.
Generalnie seria Rich Color ma świetne pędzelki. Płaskie i szerokie łopatki zaokrąglone na końcu, dzięki czemu wymalowanie schludnego łuku przy skórkach nie wymaga doktoratu z precyzji. Bardzo je lubię, ale w moim egzemplarzu 111 ktoś przycinał włosie pod wpływem podejrzanych środków. Pojedyncze włosy gdzieś tam wystają, nakładają się na siebie, pędzelek z jednej strony jest ścięty prawie pod kątem prostym i w dodatku patrząc z przodu nie tworzy ładnego owalu a raczej rozczapierzony trójkąt. Malowanie było katorgą. Jak tylko skończę Gel Look Top Coat to zamienię zakrętki.
O wcześniejszym odcieniu z serii letnich kolorów Rich Color (jaskrawa zieleń # 36) mogliście przeczytać TU. Zrobiłem male porównanie naklejek w obu seriach. Jak widać 111 ma większą naklejkę, a co za tym idzie również większą czcionkę. Numer przeniesiono wyżej z białego na czarny pasek.

 W słońcu:
 Pod chmurką (moim zdaniem najlepiej oddają kolor):
 W cieniu:
 Sztuczne oświetlenie:
 Porównanie naklejek na butelkach:

Golden Rose NIE TESTUJE swoich produktów na zwierzętach!
Za 10,5 ml zapłacimy 6,90 zł. Lakier dostępny jest na stoiskach Golden Rose, w wybranych drogeriach oraz w internetowym sklepie producenta.

22 komentarze:

  1. Mam go i lubię :)
    W ogóle tęserię lubię. I podoba mi się to, że numerki przenieśli wyżej, bo na tych starszych wersjach zawsze mi się ścierały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze z 36 zetrzeć nie zdążył, ale fajna sprawa. Zabieg prosty i ułatwiający organizacje.
      A Rich Color się GR bardzo udało:)

      Usuń
  2. Wiesz co myślę o Twoich paznokciach :P A tak poza tym to lubię ten lakier. W sumie to jedyny jesienny, który posiadam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :P
      Mam jeszcze 112, też seksi :)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba, uwielbiam lakiery z tej serii, a Twoje paznokcie jak zwykle boskie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dziękuję! Jak widać jedni łoją mi skórę za paznokcie :P

      Usuń
  4. Jaki śliczny, też uwielbiam tę serię ;) No i masz boskie paznokcie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję.
      Jeśli nie masz jeszcze # 111 to polecam.

      Usuń
  5. Ale masz śliczne pazurki ! Lakier też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dziękuję :) Przynajmniej pod warstwą lakieru nie widać w jak opłakanym stanie były.

      Usuń
  6. myślę nad nim, taki nietypowy, fajnisty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny fajny, nie ma się co zastanawiać. Cenowo wychodzi dużo mniej niż 1zł za ml, tanio i jakość przyzwoita (chyba w sklepie internetowym u Dobrej Rady-jeśli się nie mylę-lakiery Rich Color można złapać za niecałe 6 zł). Tym bardziej, że nie jest to co często widuję na blogach opisane jako "groszkowa zieleń". Tamte są albo zbyt jaskrawe albo zbyt soczyste.

      Usuń
  7. Mam coś podobnego z innej firmy (chyba Orly), ale niestety nie czułam się w tym kolorze dobrze.

    PS. Piękne paznokcie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powoli zaczynam dostrzegać dyskomfort jaki może wynikać z noszenia lakieru, mimo, że kolor w butelce potrafi zachwycić (tego Peach Melba mnie właśnie nauczyła).
      Dziękuję:)

      Usuń
  8. Bardzo ładny kolorek, faktycznie: groszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani zbyt jaskrawy ani za ciemny, w punkt.
      Zapomniałem dopisać, że w sztucznym świetle płatał figle- udawał jakieś "miętowo-podobne" kolory.

      Usuń
  9. Mi taki groszkowy się niezbyt podoba :p ale na wiosnę może ladnie wyglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały rok będzie dobrze wyglądać :)

      Usuń
  10. Nie mój kolor, ale lakiery z tej serii lubię. Niestety też spotkałam się z felernymi pędzelkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest t, że seria RC posiada już tyle kolorów, że każdy znajdzie coś dla siebie.
      Czeka mnie jeszcze sprawdzenie jednego z jesiennego rzutu, mam nadzieję, że pędzelek będzie w porządku. Dobrze uciętym maluje się bajecznie.

      Usuń
  11. w buteleczce za bardzo mi się nie spodobała taki jakiś nijaki , ale jak zobaczyłam go na twoich paznokciach to przepadłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem tak bywa. Czasami jest wręcz odwrotnie. Bez wątpienia najlepiej jest zobaczyć kolor na żywo bez otoczki innych butelek, nawet na własnych dłoniach :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...