5 stycznia 2014

Paese 324

Nigdy wcześniej nie wpadły w moje ręce lakiery tej firmy i nie wiedzieć czemu - trudno było mi się do nich przekonać. Paese jest Polskim producentem i o ich produktach krąży wiele dobrych opinii. Dodatkowo od zawsze marzył mi się "asfaltowy" piasek, czarny i wzbogacony o jakieś jasne drobiny. Po wrzuceniu na paznokcie pierwszego (i najprawdopodobniej ostatniego) lakieru Golden Rose z piaskowej Serii Holiday przeszła mi ochota na kupowanie oczekiwanej 60, bo już numer 58, delikatnie mówiąc, rozczarował mnie. Z tego co widzę na zdjęciach w sieci to GR Holiday 60 i Paese 324 są bardzo do siebie podobne o ile nie identyczne. Nadarzył się idealny moment by przekonać się o jakości lakierów Paese i mój wybór był oczywisty- czarny piasek z numerem 324.

Właściwie to lakier czarny jest tylko w butelce. Po wyschnięciu traci głębię na rzecz wypłowiałej, ciemnej szarości. Staje się całkowicie matowy i tylko stado drobnych, srebrnych piegów subtelnie go rozświetla. Wygląda jak asfalt lub papier ścierny :).
324 cenię sobie za wyśmienitą konsystencję. Bardzo lekką, idealnie wyważoną i trochę lejącą. W duecie z miękkim, klasycznym pędzelkiem aplikacja to przyjemność, która przebiega bez problemu i nie wymaga od nas skupienia całej uwagi czy przesadnej ostrożności. Nie mogę jednak zaliczyć kwadratowych nakrętek do najwygodniejszych ale można to jakoś przeżyć. Korzystając z lakierów o wykończeniu piaskowym ciągle towarzyszy mi wrażenie, że szybko ich ubywa. W tym przypadku jest podobnie, chociaż pełne krycie uzyskamy po 2 przeciętnych warstwach. Mam kilka piaskowych emalii rożnych producentów i mogę śmiało stwierdzić, że lakiery Paese plasują się w ścisłej czołówce pod względem czasu schnięcia. Oczywiście dużo zależy od obfitości malowanych warstw, ich ilości, a nawet bazy.
Jedna z informacji na zakrętce brzmi: "LAKIER DO PAZNOKCI o przedłużonej trwałości". Piaski z reguły nie są zbyt odporne na uszkodzenia, nie trzymają się dobrze na elastycznej płytce i chętnie odpryskują pokaźnymi kawałkami, a tym czasem 324 trzymał się u mnie rewelacyjnie przez kilka dni, odsłaniając jedynie końcówki po trzecim. W moim przypadku trwalszy okazał się jedynie piasek KIKO (nie zapominajmy, że o trwałości trudno pisać obiektywnie).

Zdaję sobie sprawę z tego, że porównywanie wszelkich brokatowych piasków do kruszonych kamieni szlachetnych staje się trywialne. Jednak spójrzcie na ostatnie zdjęcie butelki postawionej na zakrętce i na tego kosmicznego bloba, naćkanego drobnym brokatem niczym nieokreślona bliżej forma rzeźby ubrana w diamenty, umieszczona pod szklanym kloszem i ustawiona na czarnym postumencie (nie, nie ćpię).
Bardzo podoba mi się również sama forma produktu. Na butelce nie ma żadnych wytłoczonych, naklejonych lub nadrukowanych "ozdobników". Jest zupełnie czysta, pełen minimalizm. Nazwę producenta oraz numer lakieru wraz z innymi danymi naklejono na zakrętce. Brakuje mi natomiast informacji o rodzaju wykończenia. Jeśli ktoś spodziewa się gładkiej czerni usianej srebrnym brokatem może się ostro przejechać. W butelce nie znajdziemy też kulki, która pomogłaby rozmieszać stojący lakier.
Z dodatkowych informacji: lakier zakręcany jest na "klik", dzięki czemu bez większego wysiłku zakrętka równa się z kształtem butelki, zachowując spójną bryłę.
Podsumowując: bardzo fajny produkt o wysokiej jakości. Dobry i Polski :)

Za 9 ml produktu zapłacimy od 9,00 do 15,90 zł (324 złapałem za 11,90 zł, inny egzemplarz za 9,50zł). Lakiery dostępne w wielu drogeriach, niekoniecznie markowych, lub na stronie producenta.
Paese NIE TESTUJE swoich produktów na zwierzętach.


Butelka Paese 324
Pędzelek Paese 324
Mocne słońce
Mocne słońce

Światło naturalne
Światło naturalne
Światło naturalne
Cień
Cień
Sztuczne oświetlenie
Sztuczne oświetlenie


Sztuka Nowoczesna

38 komentarzy:

  1. Na pazurkach wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się jest podobny do tego z Wibo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc, nie kojarzę by wibo miało taką kolorystyczną wersję piasku, chyba nie jestem na bierząco. O który numer chodzi?

      Usuń
  3. Całkiem fajny :D Miałam dwa piaski z Paese i kilka zwykłych lakierów, ale chyba mam felerne paznokcie, bo zupełnie się u mnie nie trzymają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak u mnie wspomniany 58 Holiday z GR. Próbowałaś może nakładać pod piaski jakieś lakiery bazowe?

      Usuń
  4. Świetnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sztuka Nowoczesna hahahaha ^_^ i to lakierowa! :)

    Twoje opisy nigdy nie są trywialne czy nudne, o nie :)
    Bardzo lubię ten lakier- tak, jak kiedyś napisałeś, ma konsystencję niczym chmurka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh God, Ty to na prawdę przeczytałaś :D
      Miło wiedzieć, że nie zanudzam śmiertelnie swoimi wypocinami i jak zawsze- dziękuję za miłe słowo :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pierwsza trójka wśród moich piasków :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny a marzy się teraz matowy czarny piasek który pokazywała ostatnio Tamit <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sprawdziłem o jakim piasku mowa. Rzeczywiście bardzo ładny i oryginalny. Chyba pierwszy piasek od OPI, który na prawdę mi się podoba :)

      Usuń
  8. Wielką fanką Paese nie jestem, ale ten piasek wpadł w moje gusta, chociaż szkoda, że traci tą głębie która widać w butelce, marzy mi się iście czarny piach z srebrnymi drobinkami. Co do schnięcia faktycznie ten piasek który mam od nich schnie szybciutko, ale ogólnie po za lakierami z BPS nie spotkałam jeszcze żadnego wolno schnącego piasku, być może to zwykłe szczęście :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed chwilą dowiedziałem się(z komentarza wyżej), że Tamit pokazywała u siebie zupełnie czarny piasek. Rzeczywiście jest czarny z różnej wielkości czarnym brokatem, więc i faktura jest widoczna i mieszają się ze sobą dwa rodzaje wykończenia- matowy piasek i błyszcząca powierzchnia gładkich, czarnych hexów. Może ten bardziej Ci się spodoba.
      Jeśli chodzi o czas schnięcia to średnio wypada u mnie pierre rene i GR.

      Usuń
  9. mam go ale jeszcze nie testowałam, teraz już wiem, czym pomaluję paznokcie :D
    a ostatnie zdjęcie fantastyczne, fajnie czasem spojrzeć na swoje cudeńka z innej perspektywy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie przeczytałem niczego w stylu "Co za świr fotografuje butelki lakierów do paznokci do góry nogami" więc jest nieźle:D A lakier polecam, warto:)

      Usuń
  10. Tak, jest identyczny jak GR 60, ale chyba wolałabym mieć egzemplarz paesowy. Nie lubię buteleczek GR, których zakrętka nie ląduje równo z krawędziami buteleczki, ale to, że mamy podobne zboczenia mnie nie dziwi..
    Niedługo zaGGadam, tylko nie opieprzaj mnie za mocno za nieobecność ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem co o tym myśleć, nie wiem.
      Nie łatwo mnie udobruchać ;)
      A poza tym tak mi się właśnie zdawało, że oba lakiery mogą być swoimi klonami. Cieszę się, że zdecydowałem się na Paese zamiast GR. Przede wszystkim trzyma się mnie dużo lepiej

      Usuń
  11. niesamowity, kusisz mnie nim :P a tak nie lubiłam ciemnych piasków :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja po ciemne sięgam w pierwszej kolejności, także znalezienie u mnie czegoś jasnego w piaskowym wydaniu będzie niezłym wyzwaniem.
      Jeśli kolor Ci się podoba, to szczerze polecam tego Paese

      Usuń
  12. Świetny piasek. Czemu ja przechodziłam obok nich obojętnie? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może z tego samego powodu co ja.
      Nie wiem jak sprawują się lakiery Paese z innych serii, ale ich piaski sobie chwalę
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  13. Jak nie lubię ciemnych kolorów, tak ten mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie odwrotnie- przepadam za ciemnymi i trudno przekonać mi się do jasnych. Ale niektóre wygrywają z moimi przyzwyczajeniami:)

      Usuń
  14. piękny :)
    ale już mi przeszły piaski, bo nie chce mi się ich zmywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zmywają się trochę trudniej niż zwykłe, kremowe lakiery. Jednak nie jest to tak wymagająca misja jak w przypadku lakierów z brokatem! Zawsze może być gorzej:)

      Usuń
  15. wow:) bardzo efektowny:) jak ze zmywaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś przy piaskach p2 pisałem i samo zmywanie jest w sumie podobne przy większości piasków- trudniejsze niż w przypadku zwykłych kremów, ale dużo łatwiejsze niż z brokatami(kremowe tekstury zmywają się jeszcze łatwiej). Piaski zmywa mi się podobnie jak lakiery z glassfleckami. Grunt to dobrze nasączyć zmywaczem lakier, potrzymać na nim parę chwil wacik i dopiero wtedy pocierać.

      Usuń
  16. Cudownie prezentuje się na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem na prawdę pod wrażeniem tych piasków! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaski to w ogóle lakiery o fajnej formule. Jak wszędzie zdarzają się lepsze i gorsze, te od Paese zdecydowanie zaliczam do lepszych

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...