19 stycznia 2014

Paese 326

Dzisiaj mam do pokazania kolejny z piaskowych lakierów Paese, tym razem w dużo spokojniejszej wersji.
326 to bardzo jasny, pudrowy róż w trochę spranym wydaniu. Kolor jest stonowany i mało intensywny, a do tego wszystkiego zupełnie kremowy. Co prawda w butelce widać jakieś majaczące punkty, nie jest to jednak brokat tylko drobiny nadające piaskowej tekstury.
Właściwości 326 są niemal identyczne jak opisywanego wcześniej 324 (TU). Główna różnica polega na prostym, niczym niewzbogaconym kolorze, przez co szorstka tekstura jest dużo łatwiejsza do zauważenia. 326 nie wysycha jednak do całkowitego matu, a raczej do lekko błyszczącej satyny. Efekt bardziej przypomina mi mokry żwir niż piasek ;). W dodatku różowa baza nie wszędzie równomiernie osiada, co skutkuje miejscami o mniej zauważalnej teksturze i większym połysku (środek wskazującego i brzeg serdecznego). Było to dla mnie spore zaskoczenie, bo przecież lakier fajnie współpracuje i aplikuje się wygodnie. Nie jest to jakoś straszliwie drażniące, ale może być upierdliwe, jeśli jesteście perfekcjonistami. Co jeszcze rzuciło mi się w oczy- na piaskowych lakierach o jednolitym, kremowym kolorze szybciej widać zanieczyszczenia. Tak, to wyrabia nawyk częstego mycia dłoni :D
Lekka konsystencja, czas schnięcia i krycie po dwóch warstwach to kolejne wspólne cechy (zakładam, że dla całej piaskowej serii). W sumie nie piszę więcej, bo będę się powtarzać. Lakier jest bardzo fajny i jedynym minusem jest to nieregularne osiadanie bazy, chociaż na pełnym mani przytrafiło mi się raptem trzy razy. Trochę wprawy i pewnie idzie to opanować.

Za 9 ml produktu zapłacimy od 9,00 do 15,90 zł. Lakiery dostępne w wielu drogeriach, niekoniecznie markowych, lub na stronie producenta. Paese NIE TESTUJE swoich produktów na zwierzętach.



25 komentarzy:

  1. Idealny ! Uwielbiam piaski w takich kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie. Mi jednak lakiery w takich kolorach coś ciężko przechodzą. Jednak piasek skusił i nie żałuję :)

      Usuń
  2. Kolor idealnie(!) mój, a do tego piasek - marzenie : )) Mam podobny z Barry M, ale ten też kupię na pewno, mogę myć dłonie nawet co 5 minut : DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakich czasów żeśmy dożyli, skoro w mojej lakierowej szafie znajdują się i takie róże? :P
      Ale dla takiej sympatycznej formuły warto (imho) zainwestować nawet w te rzadziej noszone kolory. Jak kupisz i paese to zrób jakieś porównanie obu :)

      Usuń
  3. Mam go i jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny plus, fajno!
      Muszę przyjrzeć się też Twojej recenzji. Ciekawi mnie czy tylko mi przytrafiły się lekkie turbulencje w rozkładaniu drobinek i bazy

      Usuń
  4. Mam identyczny z Barry M i też czasami nierównomiernie osiada. Mimo to taki baby pink jest słoooodki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to jednak są identyczne :)
      Może to wspólna cecha kremowych piasków? Mam jeden kiko z wygranego rozdania ale nie był tak marudny. Muszę jeszcze raz zweryfikować swoją wiedzę.

      Usuń
  5. Lubię go :D Zużyłam już połowę, świetnie wyglądał przy lekkiej opaleniznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz, o konfrontacji z opalenizną nawet nie pomyślałem, głównie dlatego, że mnie ona nie dotyka ;) Jasne, to połączenie może być ciekawe, a na pewno byłoby kontrastujące:)

      Usuń
  6. świetny, bardzo podobny do piasku GR, z tym że nie ma niebieskich drobinek i to jest wielki plus dla niego, wg. mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie dobrą alternatywą (dla mnie nawet lepsza od piasków gr) jeśli ktoś potrzebuje wyłącznie kremowego ocienia:)

      Usuń
  7. Totalnie mnie nie kręci. Tak jak i róż u Ciebie na paznokciach. Ale pomimo tego i tak wiesz, że Cię kocham :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Specjalnie dla Ciebie będą różowe swatche, z dedykacją.

      Usuń
  8. Przecież to są piankowe paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...