Stalowe Nerwy z numerem 458 to, póki co, jedyny kremowy lakier od Colour Alike, jaki posiadam (kwestia czasu :P). Przypominam, że CA to polski producent wypuszczający rewelacyjne produkty, głównie lakiery. Wciąż ubolewam, że w mojej okolicy nie można kupić ich stacjonarnie (generalnie wciąż w niewielu miejscowościach można znaleźć ich szafy), ale niema co płakać, bo lakiery najłatwiej złapać na głównej stronie colorowo.
Lubię te cylindryczne, kompaktowe butelki od CA (wielu producentów ma coś podobnego w ofercie, co bardzo mnie cieszy), zwłaszcza te, które przechodzą w jedną, spójną bryłę z zakrętki do szkła :)
458 w kolorze stali na pewno nie jest, próżno szukać w nim metalicznych akcentów- to szary krem wysychający do wysokiego połysku. Nie jest jednak zupełnie nieskomplikowany, bo w butelce i na paznokciach różni się delikatnie odcieniem. O ile w butelce to nasycona, ciemna szarość o chłodnym zacięciu, tak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na paznokciach nabiera troszeczkę ciepłych tonów. Jakby krem w butelce doprawić kropelką fioletu.
Pędzelek ma klasyczny kształt, a zakrętka wygodnie leży w dłoni. Emalia ma dość rzadką konsystencję i warto uważać przy skórkach, by ich nie zalać. Poza tym nie zostawia smug i tworzy gładką warstwę na płytce paznokcia. Na zdjęciach widzicie dwie cienkie warstwy i jak zawsze wolę dwie cieńsze niż jedną grubszą, tym bardziej, że lakier schnie w przeciętnym czasie i położony zbyt obficie ma tendencję do zapowietrzania. Producent do butelki dorzucił metalowa kulkę ułatwiającą rozmieszanie emalii, fajnie :). Nie będę pisać więcej, bo się powtórzę, a poza tym pora skrócić lakierowe elaboraty do niezbędnego minimum.
A lakiery Colour Alike są jak zwykle świetne, kto nie miał musi się przekonać i załatwić parę sztuk, tym bardziej, że ostatnio co chwilę wychodzą nowe kolekcje.
Za 8 ml produktu zapłacimy ok 9 zł.
Lakiery Colour Alike dostępne są na stronie producenta.



W sztucznym świetle. Zaczynam od sztucznego oświetlenia, bo te zdjęcia bardzo dobrze oddają kolor lakieru.

W słońcu:


W cieniu:


Piękny, uwielbiam takie szaraki na jesień :-)
OdpowiedzUsuńOoo, dokładnie. Na jesień w sam raz.
UsuńKiedyś bez przerwy malowałam paznokcie na ciemne kolory ;-) Ostatnio robię to dużo rzadziej, ale gdybym miała tego szaraczka w swojej kolekcji na pewno bym po niego sięgała ;-)
OdpowiedzUsuńWięc przez jakiś czas mieliśmy podobnie :)
UsuńPolecam obserwować stronę colorowo.pl gdyż po 1. ostatnio wprowadzają coraz to nowsze kolekcje lakierów (np. chyba pierwsze w pl lakiery duochromowe z holograficznym pyłkiem),a po 2. zdarzają się cenowe okazje i inne promocje :)
przydałyby się stalowe nerwy ;-)
OdpowiedzUsuńZwłaszcza takie instant, w butelce :)
UsuńJa też poproszę :)
UsuńFajny kolor, miła odskocznia od czerni. Niezmiennie podziwiam jakoś paznokci, znów świetnie pomalowane :)
Zawsze może być lepiej!
UsuńDziękuję:)